Zaprosiłam Zosię do studia, żeby przetestować nowe jesienne tło. Uwielbiam tę porę roku – jej barwy są cudowne. Niestety w tym okresie brakuje mi czasu na spacery dlatego zrobiłam sobie jesień w studio.
Najważniejsza jest zabawa
Zosia świetnie bawiła się podczas zdjęć. Koniecznie chciała porwać wszystkie moje jabłka do domu! Ona jest już weteranką moich fotograficznych testów – kilka razy zapraszałam ją do studia, żeby sprawdzić nowy pomysł. To taka moja pokrewna dusza: zwariowana i wesoła. Świetnie się dogadujemy.


Krótka sesja, dużo zabawy
Takie zdjęcia wykonuję zazwyczaj w formie minisesji. Trwają krótko, więc dzieci nie zdążą się znudzić. Mogą za to pobawić się w przygotowanej scenerii, a ja łapię te chwile na zdjęciach.


Sukienka do jesiennej opowieści
Na sesje klienci zwykle przychodzą we własnych ubraniach. Tym razem miałam jednak kupioną cudowną sukienkę od Wioletty Bary. Uwielbiam jej dzieła – zawsze są tak dobrze dopasowane do tematyki zdjęć.

Jeżeli podobają Wam się takie zdjęcia, śledźcie moją stronę na Facebooku i profil na Instagramie. To tam jako pierwsze pokazuję najnowsze sesje tematyczne.
Chcesz zapytać o minisesję dla swojego dziecka? Napisz do mnie.